Wstępu słowem

czwartek, Maj 10, 2012 , , , , Link 0

 

To nie jest kolejny blog, na którym pojawią się newsy ze świata gier, recenzje, teksty o przemocy w grach i o tym, że gry są sztuką. Być może też, nigdy nie mów nigdy. Ale na pewno nie przede wszystkim.

To blog o tym, czego nie widać. Skierowany do osób, które chciałyby wiedzieć więcej o świecie gier, ale nikt im nie chce o tym napisać. A szkoda, bo wraz z rozwojem branży w Polsce rośnie niewidzialna ściana między graczami a ludźmi, którzy tę branżę tworzą – dystrybutorami, wydawcami i dziennikarzami. Niby wszyscy jedziemy na tym samym wózku, ale coraz częściej w przeciwnych kierunkach.

Będzie więc o tej ścianie. O tym, dlaczego na okładkach znajdują się takie, a nie inne gry. Dlaczego pewne tytuły mogą liczyć na wielostronicowe recenzje, a inne na pół kolumny tekstu. Będzie o słynnych sponsorowanych recenzjach, ferrarkach panów redaktorów, ocenach z kosmosu, drinkach z palemką i exclusive’ach. Będzie o różnicach między printem a online’em. O wpływie PR na rynek, wywiadach z twórcami gier, embargach, Non Disclosure Agreementach i wielu innych zjawiskach, których przyrost jest proporcjonalny do rosnącej góry kasy na rynku.

Liczba tematów na tym się nie kończy, ale wymienianie owszem. Bo wstępne deklaracje zazwyczaj wychodzą bokiem deklarującemu.

Was natomiast zapraszam do wchodzenia. I nie bokiem, a frontem. I nie wiem czemu Open Beta.

Skomentuj via Facebook