Jak Lewandowski z szalikiem na twarzy PS4 kupował

Przed świętami serwisy plotkarskie obiegły zdjęcia Roberta Lewandowskiego kupującego PS4 w jednym z polskich sklepów. Ku mojemu zdumieniu tematem nie zajęły się serwisy o grach – i bardzo dobrze, to spory krok w kierunku dojrzałości w doborze tematów. Ja jednak sprawą się zajmę, choć z nieco innej perspektywy.

Po pierwsze, to miłe, że kupuje sam (no, prawie, bo jednak towarzyszy mu obstawa). Mógłby przecież zamówić wysyłkowo, poprosić o darmową sztukę producenta (ale umówmy się, to jednak inna klasa niż lokalni celebryci, którzy nie mają z tym problemu) albo wysłać do sklepu znajomego. A jednak kupił sam, w dodatku w Polsce.

Po drugie, Lewandowski jest gwiazdą FIFA 14. A FIFA 14 jest w tym roku promowana na Xboksie 360. Przez długie lata EA prowadzało się z Sony, ale teraz nastąpiła zmiana. Mowa o umowie globalnej, nie tylko polskiej. Ledwie tydzień wcześniej Robert brał udział w akcji promocyjnej w Złotych Tarasach – w FIFA 14 grano tam naturalnie na Xboksie 360.

Lewandowski umowy z Microsoftem nie ma i nikt mu na Xboksie 360 grać nie każe (zresztą PS4 być może wcale nie kupił dla siebie), ale przynajmniej mamy kolejny dowód na tezę, że zobowiązania reklamowe to jedno, a przyjemność to drugie. Trochę jak z vlogerami, którzy na billboardach zachwalają jedną sieć komórkową, a prywatnie korzystają z innej. Bo w sumie dlaczego nie.

Po trzecie, przy zakupie PS4 Robertowi towarzyszy… pracownik Electronic Arts (w tej chwili już ekspracownik, bynajmniej nie z tego powodu). Być może w charakterze wsparcia albo to po prostu koleżeński wypad, niemniej w Microsofcie mogli poczuć się nieswojo – zobacz, z nami robi eventy, a z Lewandowskim kupuje konsolę konkurencji.

Zawsze to niezwykłe zobaczyć sławną osobę na zwyczajnych zakupach. I niezależnie od tego, jakie konsole Robert ma w domu i czy PS4 kupił dla siebie, czy na świąteczny prezent, można podumać nad nieopowiedzianą historią wokół tej scenki – dlaczego Sony nie wysłało konsoli w prezencie, dlaczego Xboksa One nie wysłał Microsoft (niemiecki, bo przecież nie polski), no i czy dla wizerunku EA i obecnych umów firmy przewijające się przez media zdjęcia są korzystne.

Jak już namierzę PSN ID Roberta, dam znać.

Źródło zdjęć: Pudelek

Skomentuj via Facebook